piątek, 1 lipca 2011

6. rozdział .;)

No pięknie. Zerwałam całą noc myśląc o Justinie . Zeszłam na dół , aby zjeść śniadanie .
 - Hej Słonko . - przywitała mnie mama całując w czoło .
 - Wyspałaś się ? . - ja tylko na te słowa lekko zachichotałam .
  - Tak . I to bardzo . - popatrzyła tylko na mnie i pokręciła głową . Czułam , że zaraz padnę na blat stołu i zasnę . Jednak rozbudził mnie zapach naleśników z czekoladą mojej mamy . Od razu wytrzeszczyłam oczy i szybko zjadłam . Pobiegłam na górę się przygotować do szkoły . Szybko się sprawiłam więc miałam jeszcze chwilę wolnego . Zalogowałam się na Twitterze . Nic nie było nowego . Nagle przyciągnęła mnie uwaga statusu Chrisa . ,, Znowu razem skarbie . Nie zmarnujmy tego ." . Od razu uśmiechnęłam się od ucha do ucha . Więc chyba nadal zależy mi na Chrisie . Oby , wtedy wyrzucę sobie z głowy ... wolałam nie dokańczać tej myśli . Chwyciłam torbę i pobiegłam do szkoły . Korytarz był cały zatłoczony . W sumie zawsze jest zatłoczony , ale tym razem większość ludzi stała w jednym miejscu . Podeszła do mnie Jasmine . Do niej na szczęście czułam tą samą miłość przyjacielską co kilka dni temu . 
 - Widziałaś to ? Ja nie wierzę , że to on . - piszczała jak opętana .
 - O co chodzi w ogóle ? Czemu tutaj zebrało się tyle osób .- spoglądnęłam na przyjaciółkę .
 - Ty jeszcze nic nie wiesz .? Justin Bieber pojawił się u nas w szkole .- wytrzeszczyłam oczy na całą twarz . Jak mam teraz o nim zapomnieć gdy on pojawia się u mnie w szkole . Chciałam jak najszybciej wyjść z tej części szkoły więc szybkim krokiem mijałam tłum ludzi . Niestety on mnie zauważył . 
 - Zaczekaj . - krzyknął w moją stronę podbiegając do mnie .
 - Mówiłam Ci , chcę o Tobie zapomnieć . Nie rozumiesz tego ? Teraz przychodzisz do mojej szkoły i robisz zamieszanie w okół swojej osoby i myślisz , że co , że powiem : ,, O Justin , nie mogę o tobie zapomnieć . Chcę cię znowu pocałować " . Mylisz się .- mówiłam to bardzo szybkim tempem jakby to były wyścigi.
 - Aha ... tylko , że ja nie przyszedłem tutaj do Ciebie , a będę się w tej szkole uczył i akurat , że ty do niej uczęszczasz to jest zwykły przypadek . - w tej chwili zrobiło mi się strasznie głupio . Twarz skuliłam w dół i poszłam przed siebie . 
 - Skąd znasz Biebera ? - spytała podniecona Jasmine . 
 - Miałam przyjemności go poznać . -  prysnęłam pod nosem .
 - Jak ? Gdzie ? Kiedy ? 
 - Nie chcę o tym gadać . Mam zamiar o nim zapomnieć .- szybko odpuściła o nim wywiad . Odwróciłam się lekko za siebie , aby na niego spojrzeć . Nie zapomnę o nim teraz na pewno . On jest taki idealny ...Nie , nie patrz na niego . Przez ten cały pocałunek zawrócił mi on w głowie . Wszystko mam nadzieje , że minie gdy spotkam Chrisa . O wilku mowa . Przede mną stanął Chris . Pocałował mnie delikatnie w usta i ruszyliśmy w stronę sali . Niestety , znowu nic magicznego nie poczułam . Do trzech razy sztuka . Przed dzwonkiem wszyscy uczniowie posiadali na ławkach , rozmawiali , słuchali muzyki , rzucali do siebie piłką . Do naszej sali wszedł Bieber . No , pięknie .. do tego jeszcze będę miała z nim lekcję . Szybko udałam , że go nie widzę i zaczęłam rozmowę z Jasmine . Chris ze swoimi przyjaciółmi delikatnie na niego spojrzeli i nadal zaczęli bawić się piłkami . Po pewnym czasie nie zwracałam na niego uwagi tylko wciągnęłam się w rozmowę z przyjaciółką .Usłyszałam śmiech chłopaków . Szybko odwróciłam głowę , a z nimi stał Justin i coś opowiadał , a oni śmiali się z tego jak głupki . Lekcje mijały dość szybko . Po szkole miałam próbę z dziewczynami na stadionie aby przećwiczyć układ , a Chris miał obok rozgrzewkę . Stanęłyśmy przodem do trybun . Oczywiście nie zabrakło na nim Biebera . Wszystkie dziewczyny nie mogły się skupić na układzie , więc próbę przerwałyśmy bardzo szybko . Czekałam jeszcze piętnaście minut na Christiana . Usiadłam jak najdalej od niego . Wiedziałam , że się do mnie przysiądzie .. i miałam rację . Po chwili on mi towarzyszył . Nie chciałam nawet zaczynać z nim rozmowy .
 - Dobry jest .- wyszeptał Justin .
 - Niby kto ? - spytałam . 
 - Chis . Dobry z niego sportowiec . Gratuluję Ci chłopaka .- powiedział te słowa i odszedł ode mnie .Odprowadziłam go wzrokiem , ale on się nie odwrócił . Te trzy słowa ,, Gratuluję Ci chłopaka" zabolały mnie trochę . Dużo osób mi to mówiła , ale tylko od niego mi to zabolało . Po skończonym treningu Christian odprowadzał mnie do domu .  
 - Ten cały Bieber jest fajny .- powiedział z radością Chris
 - Fajny ? Nie wiem .. nie znam go .-  musiałam skłamać . Bo co miałam mu powiedzieć , że nie dawno go jeszcze pocałowałam .
 - Poznaj . Nie udaje takiej gwiazdki tylko stara się być tacy jak my . 
 - Możemy przestać o nim gadać .- podniosłam ton .
 - Uu , no dobra . Coś wkurzona jesteś ? -spytał 
 - Nie , tylko zmęczona .- skłamałam . Szybko doszliśmy do mojego domu . Pocałowaliśmy się . I znowu nic ... był to już trzeci raz. Poszłam szybko do pokoju i myślałam o całym dzisiejszym dniu . Od teraz wiem , że ...
________________________________________________________
Za nami 6 rozdział ;) Dziwny trochę , no ale bywają lepsze i gorsze . Jeszcze dzisiaj wieczorem dodam następny rozdział . Dlaczego tak szybko ? Bo mam taki kaprys .;)

1 komentarz: