czwartek, 30 czerwca 2011

5.rozdział .:)

 - Czy ja dobrze usłyszałem ?- wyrwał niespokojnie Justin .
 - Niestety tak . - spuściłam twarz w dół . Nie dałam rade spojrzeć mu w oczy .
 - To przez to co się dzisiaj stało ? Jeżeli ten pocałunek nie podobał Ci się i nie miałaś na to ochoty to powiedz. Zrozumiem Cię .
 - Nie , nie o to chodzi .- próbowałam go jakoś uspokoić.
 - Więc o co ? - spytał z podniesionym tonem .
 - Była u mnie Jasmine z Chrisem . Chcemy wszystko naprawić . Żeby było jak dawniej .
 - To dlaczego , wyrzucasz mnie ze swojego życia ? Może być u was jak dawniej , ale chyba możemy razem dalej się spotykać .- był on bardzo przygnębiony tą sprawą . Nie zdawałam sobie wcześniej z tego sprawy , że mu aż tak na mnie zależy . Przecież my ledwo się znamy. 
- O to chodzi właśnie , że nie możemy . Wróciłam do Chrisa . A gdybym nadal z tobą się spotykała bym sobie za każdym razem przypominała ten pocałunek . - jedna łza popłynęła mi po policzku . Dlaczego miałam ochotę płakać ? Justin był prawie obcą mi osobą , a tak na prawdę zależało mi na nim cholernie . Niestety nie mogłam wypowiedzieć tych słów . Gdy w końcu  się odważyłam coś ścisnęło mnie za gardło . 
 - Nie wierzę . Wykorzystałaś mnie . Potrzeba była Ci osoba do wypłakania się . Znalazłaś ją sobie , a gdy wszytko zaczyna się znowu układać to ją odtrącasz. - jego ton już nieco z cichł .
 - Nie prawda . . . - chciałam dokończyć zdanie , ale Bieber mi przerwał .
 - Prawda . Tylko boisz się do tego przyznać . - w tych słowach trzasnął drzwiami i wybiegł . Oparłam ręce o stół i schowałam w nich twarz . Czy Justin miał rację , że potrzebowałam tylko sobą do wypłakania się ?. Moje sumienie mówi , że nie . Niestety cały czas zastanawiałam się nad tymi słowami. Nie , Selena . Bierz się w końcu w garść . Za pewne już go nigdy nie spotkasz . On niedługo o Tobie zapomni i wszystko wróci do normy . Nie przejmuj się . Poszłam na górę , włączyłam laptopa i zaczęłam przeglądać różne stronki . Zalogowałam się na Twitterze . Z ciekawości ciągnęło mnie , aby zobaczyć jaki status ma Justin . Musiałam to zrobić więc zajrzałam . ,, Ludzie są podli . Wykorzystują Cię a ty myślisz , że im na Tobie choć trochę zależy. "  Od razu wiedziałam , że te dwa zdania są skierowane do mnie . Wpatrywałam się w nie długą chwilę , dopóki gdy nie zadzwonił do mnie telefon . Na wyświetlaczu pojawił się napis . Chris . 
 - Słucham . - odpowiedziałam radośnie .
 - Hej . To  masz już teraz czas . 
 - Tak . Za 20 minut na moście .
Rozłączyłam się i pobiegłam szybko do łazienki aby się przygotować . Dużo czasu mi to nie zajęło , więc byłam na miejscu przed czasem . Oparłam ręce o drewnianą poręcz od mostu i wpatrywałam się w zachodzące słońce . Krajobraz był nieziemski . Nagle od tyłu ktoś złapał mnie za biodra . Gwałtowanie się odwróciłam . Przede  mną stał Christian . Na szczęście . Musnął delikatnie moje usta. Było to dziwne uczucie . Kiedyś przy jego pocałunkach czułam ulgę , że jest on przy mnie . Była to dla mnie oznaka , że nigdy mnie nie opuści . W tej chwili nic nie poczułam . To tak jak pocałunek z ciotką. Niby całus to coś wielkiego ale gdy ją cmokasz to nic nie czujesz . Czy moje uczucia już wygasły co do Chrisa ? Nie , na pewno nie . ,,Początki" są trudne , ale w końcu to minie . Staliśmy nad tym mostem około godziny i rozmawialiśmy o bzdurach . W końcu Christian musiał się zbierać z powodu jego ocen. Jest on bardzo przystojny , znakomity sportowiec , ale gorzej już z jego nauką . Do domu szłam w bardzo powolnym tempie . Gdy do niego doszłam w salonie siedziała mama . 
 - Hej Skarbie . W końcu mi opowiesz co się z tobą działo ? - mówiła uśmiechając się do mnie .
 - Wiesz co ? To już nie ważne . Znowu wszystko wróciło do normy .- wtuliłam się w nią bardzo mocno. Nie naruszyła już tego tematu znowu . I to chyba na moją korzyść . 
 - Wiem co nas zbliży .- wypaliła mama .
 - Co ? - szybko podniosłam głowę w jej stronę .
 - Wspólne sprzątanie . 
- No nie mamo . Ty wszystko musisz zepsuć .- zaśmiałam się lekko i pobiegłam do swojego pokoju . Wzięłam prysznic , przebrałam się w piżamę i położyłam się na łóżku . Tej nocy nie dałam rady zasnąć . W swoich myślach miałam jedną postać . Był nią Justin . Ale dlaczego on , a nie np. Chris ? Czy Bieber mi się podoba ?  Nie , tak nie może być . Muszę go wybić z swojej pamięci . Próbowałam szybko zmieniać myśli , ale wszystko i taki kierowało na niego . Nagle moje myśli rozbudził budzik . 
___________________________________________________________
Dzisiaj krótki rozdział , ale chyba ciekawy . Do zobaczenia jutro .;**

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz