Siedziałam w skate parku z Jacobem . Zachodziło już słońce . Oboje siedzieliśmy na rampie . Dookoła nas nikogo nie było . Obok była tylko ścieżka rowerowa , mini park . Jacob trzymał w dłoniach gitarę . Śpiewał mi piosenkę , patrząc przy tym mi w oczy . Od kiedy skończyłam 12 lat zawsze miałam marzenie aby jakiś chłopak zagrał mi piosenkę . W końcu się spełniło . Słowa jej leciały jakoś tak:
You told me you loved me
Why did you leave me all phone
Now you tell me you need me
Why didn't you call me , on the phone
Girl I refuse ,you must have me confused
With some other guy
Your bridges were burned , and now it's your turn
To cry .
Po piosence zbliżyliśmy swoje twarze i ...zadzwonił budzik .
- Nie mogłeś zadzwonić 5 minut później . Zepsułeś mi najgorszy moment w śnie .- mówiłam do zegarka. Miałam rację , ze mną jest coraz gorzej . Rozmawiam nawet z rzeczami . Szybko wzięłam prysznic , spakowałam się , zjadłam śniadanie i ruszyłam szybkim krokiem do szkoły . Ciągnęło mnie dzisiaj do niej wyjątkowo . Tylko nie wiedziałam dlaczego . Dlatego , że będzie tam Justin czy Jacob ? Nie miałam zielonego pojęcia . Lekcje zaczynały się dopiero za 20 minut . Na korytarzu była już większość uczniów . Rozglądałam się dookoła szukając Jacoba .
- Szukasz mnie ? - ktoś nagle wyszeptał mi do ucha . Odwróciłam się gwałtowanie , a za mną ujrzałam Jacoba . Stał trzymając ręce w kieszeni . W całym nic uwielbiałam tą tajemniczość w oczach i jego rozczochraną fryzurę . Przywitałam go promiennym uśmiechem .
- Chciałbyś .- wystawiłam czubek mojego języka w jego stronę .
- Oprowadzisz mnie może ?- spojrzał na mnie kątem oka .Ruszyliśmy przed siebie . Chyba nie jednej dziewczynie spodobał się mój nowy kolega , bo większość śledziła nas wzrokiem .
- One tak zawsze ? - kiwnął delikatnie głową w tył.
- Że niby co ? Że patrzą się na Ciebie ? Uwierz mi .. nie . Jesteś nowy , ładny i na dodatek wolny . Będziesz zajmował u nich drugie miejsce w szkolnym rankingu przystojniaków .- zaśmiałam się
- Drugie ? Co tak nisko .- parsknął
- Nisko ? A co uważasz , że zasłużyłeś na pierwsze ? - spytałam .
- Poniekąd - pokręcił delikatnie głową .
- Chociaż nie wiem jakbyś się starał i tak nie zajmiesz pierwszego miejsca .- syknęłam .
- Dlaczego ?
- Musiał byś dorównać Bieberowi .- uśmiechnęłam się delikatnie . No nie , wspomniałam o nim . Muszę o nim przecież zapomnieć .
- Uczy się tutaj Justin Bieber ? - powiedział zirytowany Jacob .
- Tak , niestety .
- Nie lubisz go ? - spytał z zadziornym uśmiech
- Nie za bardzo .- musiałam skłamać . Zadzwonił dzwonek na lekcje . Niestety mój nowy przyjaciel był w innej klasie . Zajęłam miejsce z Jasmine na ostatniej ławce aby obserwować całą klasę . Śledziłam każdego wzorkiem lecz nie znalazłam nigdzie Justina . W pewnym momencie Bieber wparował do sali przepraszając za spóźnienie i zajął miejsce przy Chrisie . Czy oni się kumplują ? . Nagle moje rozmyślenia przerwała mi pani profesor .
- Małymi krokami zbliża się koniec roku . Więc jak co roku trzecioklasiści muszę mieć bal . Was również to czeka .- pokiwała palcem w naszą stronę . Od kiedy byłam małą dziewczynką marzyłam aby zatańczyć na balu z swoim księciem z bajki .-rozmarzyła się delikatnie nasza nauczycielka .
-Odbędzie on się już nie długo bo za 10 dni . Szykujcie się . I coś jeszcze ... potrzebne są mi osoby , które pomogą przygotować sale . - nagle w całej klasie zapanowała cisza .
- Selena , Jasmine .- krzyknęła pani profesor . My lekko zdezorientowane całą sprawą spojrzałyśmy na nią kontem oka .
- Wy się tym zajmiecie . Kto by nie chciał mieć zorganizowanego balu przez cheerleaderki . I nie ma odmowy .- pogroziła w naszą stronę palcem . Czeka nas najgorsza robota . Zadzwonił dzwonek . Ja z Jasmine przysiadłyśmy na jednej ławce aby obgadać całą sprawę .
- Pomóc wam z organizacją ? - spytał nie pewnie Bieber .
- Nie dzięki .- pokiwałam głową i wróciłam do rozmowy z przyjaciółką .
- Tak . To znaczy .. w jednym . Mógłbyś zaśpiewać chociaż jedną piosenkę .? - spytała Jasmine .
- Nie ma problemu .- uśmiechnął się delikatnie i odszedł .
- Ale super .. na innych balach śpiewa DJ albo uczniowie a na naszym Justin Bieber .- pisnęła
- Nie ekscytuj się tym tak .- mruknęłam i wróciłam do zapisywania różnych rzeczy . Przez te dni nie miałam okazji nawet o nim pomyśleć . Zajęłam się tylko balem . Jest on raz w życiu i musi być idealny.W końcu nadszedł ten dzień . Mam nadzieje , że ten wieczór będzie najlepszym w moim życiu . Sala wyglądała pięknie . Na suficie wisiały balony , serpentyny , kolorowe światła , kula dyskotekowa. Po podłodze rozchodził się dym . Cały środek był wolny do tańczenia a dookoła ścian stały stoły z jedzeniem . Na rogu stała scena z mikrofonem i różnymi instrumentami . To również dzisiejszego dnia wybiera się króla i królową balu . Cały dzień chodziłam jak na szpilkach . Tak byłam przejęta organizacją , że niestety nie zdążyłam znaleźć sobie pary . Dzień przed wielkim dniem pojechałam kupić z Jasmine sukienki . Miałam pastelowo niebieską bombkę bez ramiączek . Do tego jasno niebieski szpilki na platformie . Wyglądałam w tym dość atrakcyjnie . Byłam już gotowa do wyjścia gdy zadzwonił dzwonek do drzwi . Otworzyłam a w progu stał .....
_______________________________________________________
8 rozdział .;) taki poplątany trochę . Mam już lekko ponad 100 wejść . Uwierzcie mi , że się nie spodziewałam że w ogóle dojdzie do 50 wejść . Dziękuję wszystkim za miłe słowa i za wszystko ..Dodałam notkę nieco wcześniej bo miałam wenę .;;) Następna będzie z rana . ;dd Do zobaczenia ;*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz