Od teraz wiem , że ...Dryyyyyyyyń . Zadzwonił do mnie telefon. Był to Chris .
- Hej , możemy się spotkać ? - powiedział wyjątkowo spokojnie .
- Pewnie . Tylko gdzie i kiedy ?
- Za 15 minut na boisku szkolnym .
- Dobrze , będę .
Nie zastanawiałam się nad tym bardzo , dlaczego chciał tak szybko się spotkać . Doszłam pod szkolę . Fuck , brama zamknięta . Zwinnie przeszłam przez płot i poszłam usiąść na trybuny . Christiana jeszcze nie było . Przyglądałam się niebu . Dzisiejszy dzień był bezchmurny więc za wiele się nie naoglądałam . Po chwili przysiadł się do mnie mój chłopak . Te słowa nie były takie same jak kiedyś ,, mój chłopak" . Nie czułam jakbym była z nim nadal razem .
- Po co mnie tu ściągnąłeś ? - powiedziałam dosyć spokojnie .
- Myślałem , że nasz powrót będzie wspaniały , że będę Cię kochał jak dawniej . Niestety przy naszych pocałunkach nic nie czułem . Żadnej magii , która powinna być .- starał mi się to tłumaczyć jak dla przedszkolaka jakbym niczego nie rozumiała .
- Słuchaj Chris .- złapałam go delikatnie za ramię .
- Miałam Ci właśnie powiedzieć to samo . Ja również nic do Ciebie nie czuje i nie mam Ci nic za złe . Po prostu zostańmy przyjaciółmi . - uśmiechnęłam się do niego promiennie .
- Wiedziałem , że się zrozumiemy .- w tych słowach lekko mnie objął i siedzieliśmy tak przez krótką chwilę . Poczułam lekką ulgę na sercu . Nie muszę już udawać , że na kimś mi zależy . Christian szybko poszedł do domu a ja wolnym krokiem poszłam pod szkołę , przeskoczyłam przez bramkę i sama spacerowałam po ulicach . Wracając do mojej myśli , przed telefonem mojego byłego . Od teraz wiem, że zależy mi na Justinie .Nawet coś do niego czuję ... ale mu tego nie powiem .Będę się właśnie starała nie pokazać tego . To tylko głupie zauroczenie . Niedługo mi przejdzie . On pewnie wyjedzie w jakąś trasę koncertową i więcej go nie spotkam . Twarz miałam spuszczoną cały czas w dół . Bez przypadek wzięłam jakiegoś chłopaka walnęłam z bara .
- Przepraszam bardzo . Nie chciałam .- uśmiechnęłam się do niego lekko .
- Nic nie szkodzi .-chłopak uśmiechnął się do mnie zadziornie i puścił oczko .
- Jestem Jacob .- uścisnął delikatnie moją dłoń
- Selena .- uśmiechnęłam się promiennie .
- Nigdy Cię tu wcześniej nie widziałam . Mieszkasz niedaleko ? - spytałam
- Wprowadziłem się tutaj dopiero wczoraj i nikogo tu nie znam . Jesteś pierwszą poznaną przeze mnie tu osobą . - mówił cały czas trzymając ręce w kieszeni . Jacob był chłopakiem w stylu łobuziaka . Akurat mi to pasowało .
- Będziesz chodził do pobliskiej szkoły ?- skierowałam głowę w stronę budynku .
- Tak . Już jutro będzie mój pierwszy dzień .
- Spotkamy się .- wystawiłam lekko czubek języka . On się tylko delikatnie uśmiechnął i puścił mi oczko .
- Która godzina ? - wyparowałam szybko /
- Prawie już 18:00 . A co ? - spytał z dociekliwością
- Muszę szybko biec do domu . Moja mama nie ma kluczy . Do zobaczenia .- pomachałam mu szybko i pobiegłam do domu . Rodzicielka stała pod drzwiami rozglądając się po naszym ogródku .
- Przepraszam Cię mamo . - pocałowałam delikatnie ją w policzek .Ona tylko pokręciła głową i zaśmiała się . Poszłam się położyć w salonie na kanapie . Włączyłam telewizję i przeglądałam różne programy . Na jednym z nich leciała piosenka Biebera . Next 2 you . Przyglądałam się mu uważnie . Mówiąc szczerze zazdroszczę mu życia . Ma niesamowity talent . Jego głos onieśmiela miliony dziewczyn na całym świecie , a ten jego uśmiech , któremu nawet ja nie mogę się oprzeć . Na kanapę przysiadła się moja mama . Wspólnie oglądając ze mną jego teledysk .
- Przystojny chłopak z tego Justina .- powiedziała moja mama .
- Masz rację .- uśmiechnęłam się do ekranu .
- Podoba Ci się ? - mówiła kuksając lekko mnie w bok
- Mamo . - zaśmiałam się .
- Nie ma czego się wstydzić . W twoim wieku to normalne .
- Może troszkę .- zaśmiałam się lekko . Zobaczyła , że ta rozmowa lekko mnie nie ośmieliła poszła do kuchni . Ja oparłam głowę o oparcie i rozmyślałam .Wiadomo , że moje myśli ograniczyła się tylko do jednej osoby . Zawrócił mi on w głowie . Selena , tylko pamiętaj ... nie pokaż , że mu na Tobie zależy . Udawaj nie dostępną . Ze mną już jest coraz gorzej . Mówię sama do siebie . W pewnym momencie do mojej głowy weszła następna osoba . Jacob . Nie kłamiąc był on niesamowicie przystojny . Podobał mi się w nim ten nieład . Jest on taki inny od wszystkich . Cieszyłam się , że go jutro spotkam w szkole .
_______________________________________________________
7 rozdział za nami . Jak obiecywałam dodałam dzisiaj jeszcze jeden rozdział . Bardzo krótki , ale jutro będzie dłuższy . Pojawiła się nowa postać . Jacob.
Tak on wygląda .;) Chciałam abyście wyobrażali go tak samo jak ja .
Jutro znowu napiszę aż dwa rozdziały . Tym razem będą one z rana .;) Dziękuję wam niektórym za komentarze . Jesteście wspaniali . Do jutra .;***

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz