Obudziły mnie czyjeś głosy . Dobiegały one z kuchni . Była to na pewno moja mama . Wszędzie rozpoznam jej głos . Wstałam z łóżka . Czekajcie , czekajcie .. mam na sobie piżamę ? Przecież zasnęłam w sukience . Mniejsza z tym . Wchodzę do kuchni a tam moja mama siedzi z Justinem . Justinem ? Co on tu robi .
- Co ty tutaj robisz ? - spytałam ostro .
- Chciałbym Ciebie przeprosić . Źle zareagowałem ... i Laura to nie moja dziewczyna . Chciałem wzbudzić w Tobie zazdrość . - mówił z przejęciem . Mówiąc szczerze nie spodziewałam się tego . Mama wyszła z domu .
- Kocham Ciebie . Tylko Ciebie . - w tych słowach chwycił gitarę i zaczął śpiewać piosenkę ,, One less loney girl " . Cieszyłam się że to wszystko za nami . Nie martwiłam się już co działo się dzień wcześniej .
- Ałaaaaa .- krzyknęłam spadając z łóżka . Fuck , to tylko sen był . - złapałam się za głowę i podniosłam się z podłogi . Ruszyłam do łazienki aby się ogarnąć .
- Selena , śniadanie .- krzyknęła mama z parteru . Szybkim krokiem zeszłam na dół .
- Jak się czujesz ? - spytała mnie rodzicielka obejmując lekko .
- Żyje .- puściłam do niej sztuczny uśmiech . Niestety nie miała ona czasu dalej ze mną rozmawiać , ponieważ praca ją wzywała . Po niedokończonym śniadaniu postanowiłam , że cały dzień przesiedzę przed telewizorem . Wzięłam paczkę chipsów , usiadłam wygodnie i włączyłam szybko MTV .
- Czy ty musisz mnie prześladować ! - krzyknęłam do telewizora rzucając w niego poduszką . Oczywiście leciała piosenka Biebera . Weź tu o nim zapomnij gdy wszystko Ci go przypomina . Zaczęłam skakać po kanałach gdy nagle zatrzymałam się na programie z bajkami . Zadzwonił dzwonek do drzwi . Z niechęcią wstałam z kanapy otwierając drzwi .
- Jacob ? - spytałam ze zdziwieniem .
- A co ty tutaj robisz ?
- Przyszedłem Ciebie odwiedzić .Słyszałem co wczoraj się stało .
- Jeżeli masz zamiar mi o tym przypominać , to bez urazy ale nie mam chęci .
- Nie , nie .. chciałbym spędzić z Tobą chwile czasu .- uśmiechnął się zadziornie .
- Mam żelki .- wyszeptał .
- Wchodź .- zaśmiałam się i zaprosiłam go do środka .Usiedliśmy na kanapie .
- Bajki ? Często to oglądasz ? - zaśmiał się lekko .
- Pewnie . Całymi dniami siedzę i czekam kiedy następny odcinek teletubisiów . - tyknęłam go lekko w żebra , a on przy tym zabrał mi pilota . Przełączył na MTV . Na szczęście nie leciała już piosenka Biebera tylko Lady Gagi . Większość czasu dyskutowaliśmy o gustach muzycznych . Przez ten czas ani razu nie pomyślałam o .. no wiecie o kim .
- Już po 15:00 ? - krzyknął Jacob .
- Tak , a co ?
- Przepraszam Cię bardzo . Obiecałem tacie , że pomogę mu przy samochodzie . Nie gniewaj się .- pocałował mnie lekko w policzek i pobiegł . Uwielbiam go , ale tylko jako przyjaciele . Nic mnie więcej z nim nie łączy . Czemu w głowie zawirował mi ten cholerny Bieber .I znowu dostała doła . Cały czas w głowie miałam jego oczy , uśmiech , nos a nawet głos . Selena bierz się w garść . Szybko wybiegłam z domu idąc do Jasmine . Drzwi otworzyła mi jej mama . Wpuściła mnie do jej pokoju .
- Hej Selena . Dawno nie byłaś u mnie .- uśmiechnęła się delikatnie i wskazała na swoje łóżko . Przysiadłam i zaczęłam się do niej lekko uśmiechać .
- Co ty kombinujesz ? - spytała niepewnie .
- Mam plan .
________________________________________________
11 rozdział .;d Jak to szybko idzie .;) Jest on dedykowany Natalii . <3 To ona została moją pierwszą czytelniczką ... Jeżeli podoba wam się mój blog i chcielibyście sie dowiadywać kiedy nowy rozdział lub coś . Piszcie na moje gadu gadu : 9980774 . :) Do zobaczenia , ;*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz