niedziela, 24 lipca 2011

13. rozdział .;)

- Wstawaj .- ktoś mówił do mnie w środku nocy.
 -Słucham ? - spytałam .
- Proszę wstań .- teraz już rozpoznałam ten głos . Była to Jasmine .
 - Co się dzieje ? Jest dopiero 4 nad ranem . - mówiłam przecierając oczy .
 - Nie mogę zasnąć .
 - I po to mnie budziłaś ? - spytałam lekko zirytowana .
 - Przepraszam .- uchyliła lekko twarz w dół .
 - No dobrze . Nie będę już spała . - uśmiechnęłam się .
 - A w ogóle co się dzieje ? Widzę to po twojej minie . 
 - Tak myślałam o tym całym zajściu z Justinem . Wiesz gratuluję Ci z całego serca , ale .. ja zakochałam się .- w tej chwili serce mi drgało .Mam nadzieję , że nie w Bieberze .
- Ale w kim ? - spytałam .
 - W Chrisie . Wiem , że to jest twój były chłopaka ... ale od nie dawna zależy mi na nim . Nie będziesz na mnie zła ? .
 - Ależ skądże znowu . Ja kibicuje wam obojga . Będzie wam razem świetnie . Ty jesteś wspaniałą dziewczyną . Takich tylko ze świecą szukać . I mówię Ci ty też mu się podobasz ?. - uśmiechnęłam się szeroko .
 - Tak myślisz ? - spytała z nadzieją w oczach .
 - Ja to wiem .- powiedziałam przytulając ją .
 - Zadzwonię do niego .- mówiła Jasmine wstając z łóżka .
 - Jasmine .- krzyknęłam .
 - No co ?
- Daruj sobie o tej porze. - wskazałam na zegarek . Obie wybuchłyśmy śmiechem . Dochodziła godzina 8:00 . Moja przyjaciółka poszła do łazienki a ja za ten czas postanowiłam odwiedzić Justina . Wtargnęłam po cichu do jego pokoju . On jeszcze sobie smacznie spał . Chciałam mu zrobić pobudkę . Nalałam do szklanki wodę , podeszłam do jego łóżka i gwałtownie chlqpnęłam w jego stronę wodą .
 - Co to jest ? - krzyknął zamieszany tą sytuacją Justin . Ja wybuchłam śmiechem .
 - Oo , nie ładnie tak .- wysyczał Justin i pociągnął mnie za rękę . W tej chwili siedziałam na nim .
 -  Wiesz , która już godzina ? 8;00 a ty jeszcze nie wstajesz .- pogroziłam mu palcem .
 - Już ? Chyba dopiero .- zaśmiał się Justin .
 - Nie jesteś na mnie zły za tą pobudkę ? - spytałam robiąc przy tym maślane oczy .
 - Na Ciebie ? Nigdy .- uśmiechnął się i delikatnie musnął moje usta . Rozmawialiśmy tak z 10 minut gdy do pokoju wszedł Scooter .  
 - Przeszkadzam wam ? - spytał lekko zamieszany . Oboje zaczęliśmy się śmiać a menadżer wyszedł z pokoju .
 - Co on sobie teraz pomyślał ? - spytałam .
 - Co miałby niby sobie pomyśleć ? 
 - Justin . Patrz jak to wygląda . Jesteśmy jeszcze w piżamach .. ja siedzę na Tobie . Mi przychodzą jedne myśli .- wysyczałam . On jedynie zaśmiał się . Poszłam do swojego pokoju aby ubrać . Założyłam to :http://www.photoblog.pl/hammeringcherry/98898418/609.html na siebie i razem z Jasmine wyszłyśmy na hol .Po niecałych 10 minutach doszedł do nas Justin . 
 - Więc gdzie nas zabierasz ? - popatrzyłam mu głęboko w oczy .
 - Mówiąc szczerze to sam nie wiem . - wyszliśmy na hotelowe podwórko . Widać było , że dużo kasy wpłacili za ten cały plac . Było tutaj masa różnych atrakcji .Niestety nie znaleźliśmy nic dla siebie . Wybraliśmy spacer po pobliskim parku . Justin wplątał swoje palce w moje i zaczęliśmy iść . Jasmine dotrzymywała nam kroku nie zamykając przy tym buzi . Wszyscy się na nas patrzyli . Pierwszy raz czułam się tak nie komfortowo . Usiedliśmy na brzegu pobliskiej fontanny i rozmawialiśmy . W pewnym momencie Justin złapał mnie i wrzucił do wody ,
 - A to za co ? - krzyknęłam .
 - Za pobudkę .- zaśmiał się i przybił piątkę dla Jasmine . 
 - Jesteście chorzy .- wysyczałam i wyszłam szybko z fontanny .Wyschłam dosyć szybko . Dochodziła godzina 17:00 a więc wróciliśmy do hotelu .  Na 18 umówiłam się z Bieberem na kolację . Kazał mi się koniecznie nie spóźnić . Więc przebrałam się w to :
http://www.photoblog.pl/hammeringcherry/98278078/573.html . Czekał tam na mnie . Przywitałam się z nim całusem w policzek . Zamówiliśmy jedzenie .
 - Po co ta kolacja ? Nie lepiej by było usiąść przed telewizorem i z pizzą ? - spytałam .
 - Może i lepiej . - uśmiechnął się delikatnie .
 - A więc o co chodzi ? Bo wątpię , że to tak bez okazji . 
 - Musimy obgadać parę rzeczy .- uśmiechnął się delikatnie .
 - A więc zamieniam się w słuch 
 - Od razu Cię uprzedzam , że życie ze mną nie będzie takie łatwe . 
 - Takie łatwe to znaczy ? - spytałam .
 - Ja nie chcę Cię straszyć tylko uprzedzam . Będę musiał dawać koncerty ale nie tylko w Ameryce ale także w Europie , Azji , Australi .. wywiady , spotkania z fanami , nakręcanie teledysków . Do końca roku szkolnego będę w Los Angeles ale w wakacje tego nie obiecuję . Chcę Cię po prostu na to przygotować . Do tego jeszcze .. moje fanki . Wiesz jakie one potrafią być . Więc nie przejmuj się nimi komentarzami co do twojej osoby . One będą nie prawdą . Oczywiście te negatywne .-  tych jego słów lekko się przestraszyłam . Nie zdawałam sobie z tego sprawy . 
 - Justin ,- złapałam go za dłoń .
 - Rozumiem . I uwierz mi , będzie wszystko dobrze . Wszystko razem przetrwamy .- uśmiechnęłam się do niego delikatnie . W końcu przyniesiono nam jedzenie . Nie miałam apetytu . To wszystko przez tą jego mowę . Nie wyobrażam sobie , że Justin miałby np . teraz wyjechać w trasę na 2 miesiące . Byłby to dla mnie horror. Po 20;00 znaleźliśmy się w swoich pokojach . Miałam do niego wpaść zaraz ale okazało się , że ma spotkanie całej swojej załogi i nie może . Więc cały wieczór spędziłam z Jasmine .
_____________________________________________
13 rozdział za nami . Nie wierzę , że to tak szybko idzie ;) I od razu mówię . Nie podoba mi się . Jest taki o niczym . Nic się w nim nie dzieje . Ale postaram się w następnym rozkręcić a jak nie wyjdzie mi to w jeszcze kolejnym już na 100 % .;** Jak macie jakieś do mnie pytania piszcie na moje gadu gadu : 9980774  .;) Piszcie nawet gdy będę niedostępną . Całuski . <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz