sobota, 2 lipca 2011

9. rozdział.;)

Byłam już gotowa do wyjścia gdy zadzwonił dzwonek do drzwi . Otworzyłam a w progu stał Jacob .
 - Co ty tu robisz ?- spytałam niepewnie .
 - Miłe powitanie.- uśmiechnął się zadziornie .
 - Przepraszam.- wyszczerzyłam swoje zęby
 - Umawialiśmy się ?
 - Nie . Ale wiedziałem , że ty nie masz pary ani ja więc co szkodzi żebyśmy nie poszli razem .- ja tylko delikatnie się uśmiechnęłam i wyszliśmy . Cieszyłam się , że na bal idę z nim . Poczułam , że jest między nami więź . Szliśmy drogą w stronę szkoły gdy nagle Jacob skręcił .
 - Gdzie idziemy ? - spytałam lekko zdezorientowana .
 - Trzeba mieć delikatne spóźnienie .- puścił oczko w moją stronę . Usiedliśmy na pobliskiej ławce .
 - Ile chcesz się spóźnić ?--spytałam z uśmiechem na twarzy
 - 5-7 minut . 
Rozglądałam się dookoła czy nikt nas nie widzi gdy nagle Jacob złapał mnie delikatnie za dłoń. Gwałtownie popatrzyłam się w jego stronę . On tylko delikatnie się uśmiechnął i zbliżał swoją twarz do mojej . Wiedziałam co się teraz szykuję. Gdy dzieliły nas już tylko milimetry powiedziałam : Stop .
 - Stop ? Jak to stop ?  - spytał niespokojny 
 - Normalnie . Stop . Nie mogę Cię pocałować .Przykro mi .- spuściłam twarz delikatnie w dół .
- Za wcześnie ? Mam nie świeży oddech ?- dopytywał . 
 - Nie nie o to chodzi . - powiedziałam zmieszana 
 - Więc o co ? Selena , spodobałaś mi się strasznie . Nie widzisz tego ? Myślałem , że to zrozumiesz . 
 - Jacob . Proszę Cię .. wysłuchaj mnie . Bardzo Ciebie lubię , ale chcę żebyśmy byli tylko przyjaciółmi .
 - Dlaczego tylko przyjaciółmi ? Wytłumacz mi to .- naciskał na mnie ,
 - Bo .. bo ja . Kocham kogoś innego .- wtedy łza popłynęła mi po policzku . Pierwszy raz od 10 dni o nim pomyślałam . 
 - Kochasz kogoś innego a idziesz ze mną na bal . Bez urazy ale to jest delikatnie chore .- widziałam po jego twarzy , że nie chciał usłyszeć moich słów . Czasami prawda boli , ale lepiej ją poznać niż żyć w kłamstwie . Przynajmniej ja nie umiem żyć w ty drugim .
 - Jesteś na mnie zły ?- wyszeptałam .
- Nie nie jestem . Rozumiem . Zostańmy przyjaciółmi tak ? - ja tylko pokiwałam delikatnie głową .Jacob tylko parsknął i powiedział :
- Jak często to słyszę .- zrobiło mi się go żal . Przytuliłam się do niego mocno . W końcu ruszyliśmy na bal . Weszliśmy na sale . Nie wierzyłam własnym oczom . Sala była przepełniona ludźmi . Tylko nas tu brakowało . Podeszła do mnie Jasmine i wzięła mnie na chwilę samą .
 - Przyszłaś z tym nowym przystojniakiem ?- wyszczerzyła delikatnie swoje białe zęby .
 - Tak . A ty z kim ? - spytałam .
 - Z Chrisem . Nie obraź się . On na początku chciał Ciebie zaprosić ,ale bał się , że zepsuje waszą przyjaźń .
 - Nie obrażam się . Dobrze , że razem przyszliście .Jasmine pobiegła do innych aby porozmawiać , a ja rozglądałam się na boki . W końcu go znalazłam .
__________________________________________________________________
9 rozdział za nami . Krótki bardzo , ale następny będzie długi i bardzo ciekawy . Jeszcze raz dziękuję wszystkim czytelnikom . Kocham was .;**

1 komentarz:

  1. Dodawaj szybciej! Nie mogę się doczekać;) Zapraszam do mnie noemi.bloblo.pl

    OdpowiedzUsuń